sobota, 7 marca 2015

Odcinek 28 Return To Reality ? ♥

♠ Nie każda miłość jest piękna jak się wydaje czasem trafiamy na taką osobę godną naszego serduszka i poświęcenia a czasem przychodzi taki moment kiedy wszystko odlatuje w nicość tak jak i nasze zaufanie i poczucie bezpieczeństwa ale skarbie nie licz na to od osoby która nawet nie znała uczucia miłości .♠

 __________ ,, . ( ♥ ) . ,, __________


Spojrzałam na Marcela nie wiedziałam czy to będzie dobry pomysł z zabiciem tych okrutnych potworów ale mieliśmy przewagę prawda ? No mieliśmy więc spojrzałam mojemu ukochanemu w oczy ale ... Coś się stało on zmienił wyraz twarzy zdziwiłam się miałam wrażenie jak bym coś przeoczyła .
- Co się do cholery ...
Nie zdążyłam niestety powiedzieć bo przede mną stała Nadia zamiast Marcela naprawdę nie wiedziałam o co chodzi byłam wściekła wręcz śmiała się tylko .
- Myślisz głupia że nie umiem Cię przechytrzyć ? Zawsze byłaś taka niewinna prawda ? A mi się obrywało ale ups skończyły się te czasy kiedy wszystko uchodzi Ci łatwo a może mam się pochwalić twojej przyjaciółeczce Meli co zrobilaś ? Mam jej zdradzić twój wielki sekret ? Mój już poznałaś boli Cię to prawda ? Tak samo jak mnie Maju bolało to że jestem w Twoim cieniu ... Zawsze tylko Majeczka a teraz mogę się odegrać . Proszę zabij mnie to ja jestem Marcelem od zawsze nim byłam co teraz się poddajesz ? Byłaś taka mądra w buzi to teraz się odezwać nie umiesz ? Dalej zabij mnie .
Zaśmiała się patrząc prosto w moje oczy ale nie powiedziałam niczego uciekłam tak z tej rozpaczy uciekłam gdzie ? Sama nie wiem dlaczego z nią nie walczyłam nie miałam siły po prostu straciłam wszystko maska rozpadła się szybciej niż myślałam nie byłam już taka jak wcześniej . Byłam bezsilna zaczęłam płakać upadłam niczym anioł a wszystko co było dla mnie ważne się zniszczyło i to przez głupią pomyłkę jaką była przyjaźń z Nadią . Żałowałam że ją poznałam ale za to z jednej strony jej dziękowałam że mnie nauczyła tego czego nikt mnie nie nauczył . Płakałam jakieś dwie godziny ale nagle poczułam wiatr który wiał bardzo mocno , wstałam widząc światło w tunelu . Zdziwiona teraz podniosłam wzrok na te światło .
- Anioły mnie zabierają na pewno tak ! Zabierzcie mnie nie mam już sił .
Krzyknęłam patrząc na swoje odbicie ?! To byłam ja ale była pewna siebie wyczulam to bo miała minę niczym jak z bajki o złym smoku lub Krwawej Alicji z Krainy Czarów . Nie wydusiłam ani jednego słowa gapiłam się na moją doskonałą kopię .
- Idziesz ze mną czy masz zamiar się patrzeć ?
Spytała a moje nogi zaczęły same iść . Teraz nasze spojrzenia się spotkały nie wyczytałam z nich nic co chciałam . Skinęłam głową ale jedynie wymierzyła we mnie swoją różdżką ? Byłam czarownicą ? Ale nim zdołałam zapytać poczułam tylko że zabija mnie to było okropne . Ale miałam nadzieje że to jeszcze nie koniec na pewno . Nie mogłam tak po prostu odejść . Nie teraz gdy zemsta była silniejsza od czegokolwiek .

~ * Kilka lat później .

- Lila kiedy w końcu wyjdziesz ?! Ile kobieto mam na Ciebie czekać ?! Przecież zaraz wychodzimy na uczelnie boże święty Kobieto !
Słyszałam za drzwiami krzyki mojej najlepszej przyjaciółki Leili . Zaśmiałam się głośno patrząc na zegarek jeszcze miałyśmy czas a ona się darła jak zawsze bo zawsze była punktualna .
- Za moment skarbie poczekaj .
Odpowiedziałam spokojnie i opanowanie . Była dla mnie jak siostra której w życiu nie miałam szanowałam ją i byłam z nią a ona ze mną . Nadal wspominałam ten czas gdy ciocia Amelia powiedziała mi że dostałam przez nią adoptowana ponieważ moja mamusia Maja zginęła w wypadku samochodowym . Ale dobrze mi było u niej kochała mnie jak własną córkę ponieważ ona niestety nie mogła mieć dzieci zawsze będę jej wdzięczna że się mną zaopiekowała i dała mi miłość . Uśmiechnięta wyszłam z łazienki już ubrana ułożyłam włosy i skierowałam się do Leili która wpatrywała się w okno widząc że ją coś dręczy przysiadłam na fotel koło okna . 
- Ej słońce co jest ?
Spytałam zmartwiona a ona dalej patrzyła w dal zmartwiłam się nigdy nie widziałam ją taką smutną . 
- Chodzi o mojego brata . Znowu zaczął ćpać Lila nie słucha się mnie a jak coś mu się stanie ? Przecież on ma dopiero 17 lat ja po prostu ..
Przerwała a ja wiedziałam co czuje przytuliłam ją bardzo mocno wiedziałam też że to ją wszystko przerasta ponieważ jej mama albo nie miała dla niej czasu albo z nowym chłopakiem przeczesywała cały świat a jej ojciec ? Pracoholik pracował nie mając dla niej czasu . Rozumiałam ją bardzo dobrze , chociaż nie znałam moich rodziców to czułam zrozumienie . Przytulając ją mocno i mówiąc że wszystko będzie w porządku przed moimi oczami ukazała się na chwilę zakrwawiona osoba która trzymała coś w postaci serca lecz nim się jej dobrze przyjrzałam zniknęła . Odsunęłam się od przyjaciółki . Zamarłam po prostu nie wiedziałam co się ze mną dzieje może oszalałam ? Nie wiem sama .
- Tam coś było ...
Zaczęłam tłumaczyć Leili niestety nie zdążyłyśmy na uczelnie bo mieszkałyśmy w internacie jednak dzisiaj miałyśmy iść poprosić Dyrektora o większą miejscówkę . Spojrzałam na nią a ona na mnie wiedziałyśmy obydwie że to nienormalnie nagle ktoś zadzwonił to moja ciotka Mela . Uspokoiłam się ale nie na długo .
- Lilianno kochanie musisz natychmiast do mnie przylecieć ! Nie chcę tego mówić przez telefon nie m...
Coś nagle przerwało i się wyłączyło mój niepokój stał się coraz bardziej głośny a w mojej głowie pojawiały się co rusz nowe obrazy . Szybko i nerwowo zaczęłam się pakować Leila słyszała wszystko i wiedziała że coś się dzieje nawet nie pytała po prostu się ze mną pakowała .
- Musisz mieć wsparcie pomogę Ci .
Powiedziała wtedy poczułam się silniejsza . Spakowałyśmy potrzebne rzeczy a wszystkim rzuciłam że może mnie parę dni nie być bo moja rodzina nas zaprosiła na prowincje . Szybko wsiadłyśmy w samochód wcześniej kupiłyśmy bilet już miałyśmy jednak wsiadać do samolotu kiedy usłyszałam kichnięcie spojrzałam na Leile skinęła że to nie ona więc otworzyłam jeden z moich bagaży zaśmiałam się kiedy zobaczyłam Jakuba który się tylko patrzył jakbym za moment miała mu zrobić jakąś krzywde .
- No dobrze nie mamy czasu . Schowaj się tam i nie wychylaj póki Ci nie pozwolę . Leila osłaniasz tyły nikt nie może wiedzieć że on jest z nami .
Oznajmiłam patrząc na Leile a ona zdziwiła się że nic nie powiedziałam Kubie nie mogłam przecież bo w głowie miałam coś innego . Po tym jak zjadł mi moje ulubione chipsy teraz siedział koło nas w aucie oczywiście już byłyśmy w Nowym Orleanie tam gdzie mieszkała Ciotka Amelia . Spojrzałam na niego z przedniej szybki . 
- Pożarłeś moje ulubione chipsy mały pasożycie ! Grr nienawidzę Cię zapamiętaj to sobie . 
Warkłam ze złości zrobił minę jak zbity pies jednak nie zwracałam już na niego uwagi spojrzałam na Leile .
- Jesteśmy na miejscu .
Uśmiechnięta wyszłam z samochodu rozejrzałam się dookoła było cicho , dla mnie zbyt cicho . 
- Młody zostajesz w samochodzie i ani waż się ruszać a jak nie to zobaczysz co się stanie za moment . 
Zagroziłam mu palcem on przestraszony tylko spojrzał na mnie ale teraz najważniejsza była ciocia . Zapukałam do drzwi nikt się nie odzywał nagle Leila odkryła że drzwi są otwarte ale ona nigdy nie zostawia drzwi otwartych i zawsze jak wchodzę wyczuwa że jestem w pobliżu . Nie no musiałam to sprawdzić ! Weszłyśmy do środka nic , cicho jakby nikogo nie było . 
- Rozejrze sie Lila to jest podejrzane . 
Szepnęła Leila skinęłam tylko głową czułam się jak jakaś superbohaterka ratująca innych ludzi . Ale gdy weszłam do pokoju przerazilam się . 
- Leila chodź szybko !
Krzyknęłam padając na podłogę leżała na podłodze taka niewinna wszędzie krew i napisy krwią które nie zauważyłam . Łzy leciały same czułam jakbym straciła cały mój swiat bo ciocia była jedną osobą która mnie rozumiała i była częścią mojej rodziny . Czułam oddech stojącej nade mną Leili która myślała .
- Ten kto zabił twoją Ciocię musiał znać twoją mamę ..
Nie wiedziałam co o tym miałam myśleć czyżbym ja teraz była na celowniku mordercy ? Stanęłam w końcu na nogi rozejrzałam się nerwowo po pokoju przeczytałam te krwawe zapiski które zdziwiły mnie jednak .
- " To jeszcze nie koniec suko ! Obydwie teraz zapłacicie za to że ona mnie odtrąciła ! Następna będzie jej córka .  / A" 
Przeczytałam na głos ilustrując każdą literkę zapisaną przez tego kogoś uspokoiłam swoje emocje poprosiłam Leile by zadzwoniła na policję zrobiła to . Siedziałyśmy na werandzie zastanawiając się nad tym kto to jest ten " A " i co on ma wspólnego z moją mamą . To był chyba początek nowej chorej historii której teraz to ja jestem ofiarą . Spojrzałam na Leilę .
- Czas odszukać jakiś informacji na temat mojej rodziny .
Powiedziałam do Leili byłam wściekła i chciałam tego kogoś zabić ale też byłam podekscytowana co będzie dalej . 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz