Ten dzień miałam zapamiętać na zawsze ponieważ walczyłam dzisiaj o moją dawność moich przyjaciół oraz o to by zapanował pokój na mojej ojczystej ziemi . Pewnie oni byli już przygotowani znając Nathana wlecze się jak głupi a znając Nadię .. no właśnie Nadia była najlepsza niezastąpiona ale jak się zachowała zabierając Adriana oraz Nathaniela ? nie wiedziałam co robić kochałam Adriana ale z Nathanielem też mnie łączyła jakaś więź oraz Piotrem który wrócił . Ćwiczyłam naprawdę ciężko od bladego świtu aż po nocki rozpruwałam tak zwanie moje flaki . Broń mi dały skrzaty zajmowały się bronią ale nie były najlepsze w walce . Zaśmiałam się do siebie nagle ujrzałam tego białego smoka który tak dzielnie używał swoich zdolności schowałam się gdzieś i przy
glądałam się mu z pohamowaną ciekawością i ogólnie podobał mi się ale był taki oschły oraz niedostępny ukrywał swój ból wewnątrz siebie chciałam poznać jego przeszłość oraz samego białego smoka który lśnił tak bardzo jasno i tak bosko to wyglądało że aż sama chciałam dotknąć jego cudownego ciała i pocałować te jego miękkie i kruche usteczka mmm sama rozkosz . Uśmiechnęłam się ale z tego wszystkiego zapomniałam o bożym świecie nie wiem dlaczego ale on stał tusz koło mnie w tym momencie poderwałam się na nogi .
- Nie przeszkadzam Ci dziewuszko ?
Zaśmiał się pierwszy raz widziałam by się zaśmiał wtedy miał taką posępną minę jak by coś go trapiło nie lecz nie widziałam dzielniejszego mężczyzny od niego .
- Ups , przepraszam że podglądałam wiem głupio wyszło . Ćwiczyłam i się zagapiłam na momencik . To co teraz robimy ? musimy ich jakoś dopaść przecież oni chcą zabić mnie ...
Powiedziałam pytając on tylko miał wzrok jak by ktoś umarł . Chwile jeszcze rozmawialiśmy gdy wpadł rozwścieczony Piotr wyrwał mnie jednej strony z marzeń ale zachował się chamsko złapał mnie mocno za nadgarstek i wyprowadził spojrzałam na niego .- Auć to boli ! w ogóle co ty robisz debilu !?
Spytałam on się tylko patrzył jak głupi złapałam za nadgarstek miałam przez niego siniaka on tylko burknął i poszedł wściekłam się wtedy ale znowu z tyłu stał sobie smok haha , miał nieznane imie chciałam poznać jego tak tajemne imię ale niestety był cicho .
- Droga Maju idziemy na walkę .
Stwierdził ucałował moją dłoń miałam tak zaprzątniętą głowę tym co Piotrek zrobił że pokiwałam głową i poszłam się przebrać jak wojowniczka . Niby teraz miałam walczyć z moją najlepszą przyjaciółką z moja siostrzyczką z którą pisałam a teraz .. Nie miałam ochoty ale wszyscy tam byli musiałam . Leciałam teraz na smoku byłam gotowa na wszystko teraz albo nigdy .
Po dłuższej godzinie byłam już koło mojego dawnego domu , koło tych moich wspomnień ujawniła się Nadia jako pierwsza i od razu się zaczęło syknęła i pierwsze co to stanęła koło mnie .
- Wiesz że to nie musi tak wyglądać prawda ? wiem że Adrian Ci tyle rzeczy obiecał jak góra ale skarbie opamiętaj się przecież nie musimy walczyć .
Szepnęłam pochylając się ona chyba mnie zrozumiała bardzo dokładnie dlaczego ? Ponieważ mnie przytulała przeprosiła że uwierzyła Adrianowi zamiast mnie i stanęła po mojej stronie przecież widziałam że on ją wykorzystuje tak samo wpadła Julia ( Tak naprawdę miała na imię Amelia - Melka ) i Nathan a Piotr stanął po stronie Adriana i zaczęła się walka zacięta walka a kto wygrał ? Niestety pół naszego wojska zostało zabitych ale włączył się biały smok w końcu się dowiedziałam jak ma na imię a więc ma na imię Stark piękne imię anielskie . Walczyliśmy dzielnie i wygraliśmy dzięki Starkowi .
- Jeszcze mnie dziwko popamiętasz !
Krzyknął za nami zbulwersowany Adrian zaśmiałam się tylko na jego wyzwiska i wtuliłam się w Nadię moją Nadię którą kocham .
- Tęskniłam kochanie nawet nie wiesz jak bardzo .
Szepnęłam pogłaskałam ją po policzku i zwrócilam się do Starka który siedział teraz samotnie znałam go kilka bitych tygodni 4-5 tygodni tak sobie wyliczyłam a nie znałam nawet jego imienia bo łączyły nas tylko sprawy zawodowe a on chciał bym wołała Per Mistrzu albo po prostu smoku . Podeszłam do niego a on płakał tak właśnie dostrzegłam ból który się malował na jego twarzy przytuliłam go .
- Będzie dobrze jestem tu Stark .
Szepnęłam a on odwzajemnił mój uścisk a później nie wierzę .. Tęsknie szukał moich warg w końcu znalazł pocałował mnie jak bym była krucha a jego usta smakowały jak malinki takie bardzo słodkie malineczki .
- Oh Stark ja też tego chce ..
Nie przerwaliśmy pocałunku całowaliśmy się tak jak byśmy zapomnieli o tym złym i cieszyli się tylko tym co nam świat przyniósł a więc naszą wygraną .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz