sobota, 21 czerwca 2014

Odcinek 13 ஐ ♥

[•] Wiesz że za tobą tęsknie ? codziennie teraz patrzę w przyszłość i po prostu chcę się przenieść do miejsca gdzie razem mogliśmy zrobić wiele kochanie . Idealny dzień rozpoczynał się od twojego dotyku pocałunku a przede wszystkim od powiedzenia przez Ciebie kocham [•]

╭♥╯ ℒℴνℯ ╭♥╯

Mijały kolejne dni z Piotrem w sumie było jak w niebie ale przypomniałam sobie jak to było ze Starkiem czekałam wciąż na wiadomość od niego . Dziś odwiedziłam Nadię i Oliwiera którzy byli bardzo ze sobą szczęśliwi ja jednak nie byłam taka jak oni dlaczego ? Brakowało mi czegoś od życia a Piotr był nudny jak flaki z olejem i ogólnie nie pasował do mnie . Z tym smutkiem kryjącym w jednym moim uśmiechu zapukałam do drzwi ale niespodziewanie otworzył mi nie Oliwier ale Stark ze zdziwieniem jak by go jakiś piorum opętał szczerze ? też miałam minę jak bym zobaczyła ducha a moje serce ? podskoczyło jak milion uczuć we mnie .
- Maju ... 
Przerwał nie wiedział widocznie co powiedzieć a ja również , zastanawiałam sie jednak co on tutaj robił ale nagle pojawiła się Nadia wyrwała mnie z tych obłąkanych myśli .
- O siema wejdź skarbie . Nie mówiłam Ci że Stark u nas mieszka ? ah zapomniałam Ci powiedzieć a więc tak Stark sie u nas przez kilka dni zatrzyma bo ma jakieś kłopoty chcieliśmy mu pomóc .
Wyjaśniła zaśmiała się przy tym i mnie wpuściła do środka . Widać że się rozgościł już dawno u nich weszłam w głąb uśmiechnęłam sie i usiadłam na fotelu .
- Może ja wam przeszkadzam ?
Spytałam tak po prostu robiąc krzywą minkę koło mnie się rozsiadł Stark i się uśmiechał słodko tak bardzo że się zakochałam znowu w tym jego uśmiechu . Widocznie był rozbawiony całą tą sytuacją .
- Nie , nie przeszkadzasz . Ej co ty taka blada jesteś ?!
Spytała patrząc na mnie uważnie ja tylko skinęłam od razu się zaczęło związek z Piotrem był okropny nie ukrywam a pewnego dnia gdy sie dowiedziałam że on jest Alfonsem i sprzedaje jakieś lasie wszystko runęło zaczęłam się mniej odzywać czyli wcale pić też nie piłam tylko płakałam opowiedziałam to w końcu Nadii i reszcie a nagle Stark naprężył swoje mięśnie ale Nadia kazała mu zostać ze mną a ona i Oliwier się wszystkim zajmą . Małżeństwo poszło do mojego domu dzieci akurat spały a ja zostałam ze Starkiem on mnie próbował przytulić ja odechnełam go i poszłam się schować bałam się jego dotyku ... bałam się że znowu zostanę zraniona uciekłam do łazienki ale Stark nie dawał za wygraną pukał i krzyczał załamany bym go wpuściła zrobiłam to po kilku chwilach wpuściłam do środka a on ? Złapał mnie w ramiona wziął do Łóżka jak małą bezbronną dziewczynkę i zaczął całować tak jak dawniej uśmiechnęłam sie i oddawałam pocałunki spoglądając na niego i ciesząc się chwilą . 
- Zapamiętaj jedno Cukiereczku , ja Ci nie pozwolę odejść jeśli odejdziesz to z Tobą odejdę i ja ponieważ jesteś moim życiem , serduszkiem oraz nadzieją . Kocham Cię Różyczko na zawsze . 
Szepnął do mojego uszka i zaczął całować szyje już się nie bałam czułam się bezpieczna i taka szczęśliwa . Moje życie się zmieniło na lepsze .
- Też Cię kocham Żelusiu mój drogi ukochany bez którego dzień jest tak bardzo pojebany że kwiatki nawet więdną . A rosną wtedy gdy jesteśmy we dwoje razem . Nie oddam Cię już nikomu Zboczuszku ty mój .
Teraz to ja mu szepnęłam smyrając nogą jego krocze a on wtedy mnie wziął na dół a teraz sam dominował całowaliśmy się i razem kręciliśmy się w tańcu miłości i szczęścia .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz