.gif)
Wtuliłam się w jego ciało było takie nie do opisania znowu czułam się jak dawniej czyli naprawdę wspaniale, mogłam teraz powiedzieć że marzenia się spełniają . Wiecie jak to jest każdego dnia odliczać do dnia a ten dzień jest najgorszym ? Nie , nikt nie wie jak to jest . Wybaczyłam Adrianowi wszystko już dawno temu naprawdę pokochałam go jak nikogo innego i to nie byle zauroczenie ale jeden fakt nie dawał mi spokoju przecież jestem opentana to po co w ogóle ze mną teraz w tej chwili był ? Wyrwałam sie z jego objęć patrząc mu głęboko w oczy . Przypomniało mi się pierwszy telefon ten powiew wiatru powiedział mi pierwsze kocham byliśmy bardzo młodzi ale wiedziałam że tylko go chcę mieć przy sobie przez calutką wieczność i jeszcze dalej .
- Jestem opentana ...
Wyszeptałam a po moich policzkach zaczęły spływać łzy bo to wspomnienie naprawdę bolało i to jeszcze w naszą rocznicę takie rzeczy . Wiem że teraz wszystko już jest dobrze ale mi nie dawało to spokoju .
= Nie jesteś opentana , powiedziałem to wszystko ze złości . Teraz Ci opowiem o moich uczuciach a więc Kocham Cię nie umiem bez Ciebie żyć a kiedy myślałem że umieram ciągle myślałem o Tobie . O twoich oczach jak gwiazdy migoczące o tym że chciałbym przeżyć jeszcze z Tobą tą wieczność która była nam pisana i nadal jest . Człowiek popełnia błędy ale co do miłości do Ciebie jestem pewny . Zbliżył do mnie rękę ujęłam jego rękę w świetle miłości . Moje serduszko biło coraz szybciej byłam w końcu w domu aż nagle wpadła Nadia zmartwiona .- Ej co się stało ?
Spytaliśmy obydwoje chórem zaśmiałam się że jesteśmy z Adrianem tak bardzo synchronizowani w czasie i przeszczeni on również się śmiał .
- Bo ... Bo idę na randkę z twoim kuzynem Maju i nie wiem co założyć kompletnie nie wiem i musisz mi pomóc proszę .
Znowu wybuchliśmy z Adrianem śmiechem już myślałam że coś najgorszego mogło się stać a jednak ? chodziło tylko o jakiś szykowny strój .
- To ja was kobitki zostawiam tylko Maju uważaj na siebie nie podrywaj tam nikogo .
Ucałował mój policzek a później cmoknął wargi to było naprawdę niesamowite przeżyć tyle a mimo to się nie poddać to był tego skutek teraz tylko ja i Adrian na wieczność . Poszłam razem z Nadią coś wybrać na jej randkę boże stroiła się chyba z pół godziny a później widziałam jakiegoś kolesia u boku drugiego a ten zaczął go bić podeszłam tam i zaczęłam krzyczeć by go zostawił a gdy już zostawił i oczywiście uciekł zadzwoniłam po karetkę i klękłam koło poszkodowanego krwawił bardzo krwawił próbowałam zatamować krew ale ten szybko wstał a jego twarz rozpoznałam na milion mili to był Piotr spojrzałam na niego .
- Co tu się ...Nie zdążyłam już zapytać bo on mnie pocałował przywarł do mnie tęsknym pocałunkiem i znikł tak po prostu znikł w głębi duszy wiedziałam że to nie koniec jeszcze nie . Wracając do domu myślałam o tym całym wydarzeniu nawet gdy już się znalazłam w ramionach ukochanego .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz